fbpx


WOLNOŚĆ OD WEWNĘTRZNEGO KRYTYKA

CZĘŚĆ 3/3 JAK WYZWALAĆ SIĘ Z SIDEŁ WEWNĘTRZNEGO KRYTYKA I JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ?

Bardzo często sami utożsamiamy się z głosem wewnętrznego krytyka tak bardzo, że wydaje nam się że to my sami nim jesteśmy, a to tymczasem tylko to co się w nas dzieje w odpowiedzi, reakcji na to czego doświadczamy w danej sytuacji.

Jeśli nie mamy kontaktu ze sobą i uważności na to, co się w nas wydarza to zapominamy, że to my tutaj ‘dowodzimy’, a wewnętrzny krytyk bardzo łatwo to dowodzenie przejmuje. I wtedy bardzo trudno jest nam się zatrzymać i przestać go słuchać. A słuchając go sprawiamy, że się wzmacnia. Dlatego tak niezmiernie ważne jest to, aby mieć kontakt ze sobą,  swoim wnętrzem, widzieć co się w nas dzieje. Niezastąpiona jest tutaj praktyka  uważności i  medytacji,  które pozwalają na obserwację i rozróżnienie siebie oraz tego, co się w nas wydarza.

 

To, o czym warto  tutaj pamiętać to to, że wszystkie przekonania, które mamy o sobie i których się na przestrzeni całego swojego życia nauczyliśmy są nieprawdziwe, a jedyna prawda o tym jaka/i mam być – to – dokładnie takim jakim jestem w tym momencie.  Wierzenia we wszystkie ‘powinnam/powinienem’ – to coś, co bardzo wewnętrznego krytyka  wzmacnia i karmi.

 

JAK WYZWOLIĆ SIĘ Z JEGO SIDEŁ?

To, co jest bardzo ważne i kluczowe to świadomość, że przed atakami wewnętrznego krytyka POTRZEBUJEMY SIĘ BRONIĆ. Potrzebujemy bronić przed nim nasze wrażliwe serce.

 

 Bardzo często trudno nam samym zobaczyć następstwa tego, że pozwalamy mu na to, by nas atakował. Mamy także  w zwyczaju je lekceważyć jeśli przydarzają się nam, racjonalizując, że nic nam to nie robi i nie jest groźne. Jeśli należysz do osób, które wciąż pozwalają wewnętrznemu krytykowi zarządzać swoim życiem i na niekończący się sabotaż z jego strony, warto zobaczyć jego wpływ i ataki z innej perspektywy. Zadaj sobie pytania:

* Czy pozwoliłabyś/pozwoliłbyś aby Twoje dziecko/Twój przyjaciel było w ten sposób atakowane?

* Czy byś ich bronił/a?

* Dlaczego siebie nie chroniłabyś/chroniłbyś przed tym?

 

JAK?

Gdy zauważymy, że to znów zaczyna się wydarzać, bierzemy głęboki wdech i wydech  – wybieramy żeby zwolnić gdy słyszymy ten głos. Mówię mu nie, wyplątuję się z jego gry bronie się, uwalniam się.

 

Przestaję go zasilać i karmić, bo on ma moc tylko wtedy, gdy ja go zasilam i karmię słuchając go i wchodząc z jego grę.

 

I można to robić na wiele sposobów. Warto posprawdzać i poszukać tego co działa dla nas. Wszystkie rodzaje obrony polegają na tym, że przestajemy krytykowi dawać energię i powracamy do siebie, do ześrodkowanej obecności, do oddechu. Działamy z serca, nie z głowy. Robimy  to, co działa dla nas.

 

 Warto pamiętać także, że z krytykiem to niekończąca się podróż…

 

Ważne jest także, aby dostosować strategię radzenia sobie z nim do intensywności jego ataku. Poniżej podzielę się z Tobą kilkoma strategiami i sposobami na wyzwolenie się z jego sideł, w momencie gdy czujemy, że nas zaatakował:

 

* Zostawanie w obecności i uważności i nie podejmowanie żadnych działań – to najbardziej zaawansowana umiejętność.

 

* Używanie swojej energii jeśli zachodzi taka potrzeba, a jego atak jest intensywny. Zdecydowanie i mocno zaznaczam swoje granice -Stop! Nie! Nie słucham Cię!

 

* Logika – to, co mówisz nie jest prawdą, nie wierzę Ci. Nie dyskutujesz i stawiasz jasne granice. Kiedy dyskutujesz, nigdy go nie przekonasz.

 

* Empatyczne słuchanie potrzeb jakie się pod działaniami wewnętrznego krytyka – Pytam go: Czego tak się boisz? Warto przy tym pamiętać, że w tej sytuacji dopuszczam do siebie  tylko informacje, które dostaję od krytyka, a nie jego ciężką i pełną presji energię. 

 

* Siedzę i obserwuję całe ‘przedstawienie’, które robi krytyk– a ono szybko się kończy, bo nie dajemy mu energii. Jedyna energia, to ta którą dostaje od nas.

 

* Spotykanie wewnętrznego krytyka z miejsca humoru.

 

 .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *