fbpx

ZŁOŚĆ WIERNA STRAŻNICZKA TWOICH GRANIC

Ilekroć pojawia się temat trudności w mówieniu nie oraz trudności w rozpoznaniu i wyrażaniu swoich granic, zawsze pojawia się też ona. ZŁOŚĆ. I bardzo często jest wypierana lub kierowana do wewnątrz, do siebie.


Złość jako emocja może wzbudzać w nas różnego rodzaju reakcje. A najczęstszą z nich jest ocenianie jej jako złej i negatywnej, co niestety kończy się  spychaniem jej w nasz tzw. cień – czyli taki obszar w nas w którym skrywa się wszystko to czego na swój temat nie lubimy i nie akceptujemy. Robimy to najczęściej nieświadomie kierowani uwarunkowaniami, wzorcami i mechanizmami obronnymi, których zadaniem jest  pilnować by być dobrym, pozytywnym, poprawnym i bezbłędnym człowiekiem.


A jak wygląda to w rzeczywistości?


Tak, że jeśli ktoś przekracza nasze granice, albo my same sobie to nieświadomie robimy bo swoich granic nie znamy, to złość pojawi się jako znak, sygnał, wewnętrzne prowadzenie. I tego sygnału nie warto bagatelizować, pozbywać się go lub obwiniać samą siebie za to, że ją czujemy i, że skoro ją czujemy to jest z nami coś nie tak. 


  Złość jest zaproszeniem do tego żeby przyjrzeć się temu, co się dzieje lub wydarzyło, a na co zgody nie mamy.  

  

Z pewnością znasz powiedzenie, że złość piękności szkodzi. Tylko ile w tym jest prawdy i co dokładnie nią jest?


W moim odczuciu złość może nam szkodzić tylko w dwóch sytuacjach:


1. Gdy ją wypieramy, lekceważymy. odwracamy się od niej i nie chcemy do siebie dopuścić.

2. Gdy bez samoświadomości i uważności na to co dzieje się wewnątrz nas  wyładowujemy ją na zewnątrz,  na innych by sobie ulżyć, lub gdy całkowicie to uwewnętrzniamy złoszcząc sie na siebie.


Jak zatem świadomie przyjmować swoją złość i pracować z nią tak aby ją zdrowo integrować, zamiast popadać w dwie wyżej wymienione skrajności?


Przyjąć zaproszenie, które złość nam przysyła, pozwolić sobie ją poczuć, wejść w nią głębiej z ciekawością aby, zobaczyć o  czym nas informuje i co ma do przekazania i integrować ją w sobie. To odpłaci się jasnością w widzeniu swoich granic i lekkością w wyrażaniu ich, bez kierowania sie agresją czy przemocą w stroną drugiego człowieka czy nas samych.



Im bardziej otworzymy się na siebie, na swój wewnętrzny proces i pozwolimy się temu prowadzić i czerpać ze swojej własnej mądrości , tym głębszy będzie nasz kontakt z samą sobą i  tym bardziej pozwolimy sobie na swoją autentyczność

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.